Napędy nadświetlne:Hipernapęd

Prędkość światła to chyba najczęściej używane stwierdzenie w literaturze SF. Idea podróży międzygwiezdnych dała początek wielu naukowym i jeszcze większej ilości pseudonaukowych teorii starających się wytłumaczyć ten fenomen. Zaowocowało to wytworzeniem kilku charakterystycznych recept na sięgnięciu ku gwiazdom, sposoby te ewoluowały wraz z rozwojem science fiction, stopniowo będąc upraszczanymi lub modyfikowanymi. Wydaje mi się, że przez wielokrotne powtarzanie haseł i wytworzenie stereotypów wielu ludzi zaakceptowało zjawiska takie jak napęd podprzestrzenny czy Worm Hole bez rozumienia samej idei czy zastanowienia się nad tym fenomenem. Winę za taki stan można też zrzucić na brak zrozumiałego opracowania które w prosty sposób wytłumaczyło by te dość skomplikowane zjawiska. Dlatego też postanowiłem opisać w tym artykule najpopularniejsze koncepcje, niejako od kuchni starając się wytłumaczyć różnice i istotę działania najpopularniejszych rozwiązań. Nie mam jednak zamiaru atakować czytelnika stertą wzorów czy pseudonaukowego bełkotu, a raczej stworzyć przyjazne kompendium wymyślonych rozwiązań, przybliżyć ich niuanse, obnażyć słabości, wyprostować niektóre zawiłości, nieścisłości a przede wszystkim niebezpieczne uproszczenia.
Jaki jest cel takich rozważań? Według mnie dużo ciekawsze i łatwiejsza do użycia jest technologia której zasadę chociażby znamy. W ujęciu RPGowym czy projektowania świata na potrzeby dowolnej fabuły znajomość praw i niuansów danego zjawiska pozwala łatwo generować wiarygodne problemy i przeciwności oraz oferuje możliwość znajdowania rozwiązań na znanych i logicznych zasadach, innych niż obsługa czarnej skrzynki. Poza tym może być ciekawym ćwiczeniem i próbą nadania sensu fikcyjnemu światu.
W pierwszym artykule z tej serii postaram się przybliżyć kilka problemów i zagadnień związanych z najpopularniejszą wersją napędu nadświetlnego – hipernapędem.

W ogólnym mniemaniu, Hipernapęd pozwala na przeniesienie statku o wielkie dystanse, w relatywnie krótkim czasie, za pośrednictwem lepiej lub gorzej zidentyfikowanej hiperprzestrzenni. Po odpaleniu silników statek nagle znika, rozpływa się lub ulega innej formie wizualnego zniekształcenia i po krótkiej ale burzliwej podróży usianej turbulencjami i kolorowymi efektami świetlnymi rozpoczyna podróż po niezidentyfikowanej przestrzeni, aby u kresu zostać wyplutym we wskazanym miejscu w naszej rzeczywistości. Efekt taki lub jego warianty można zaobserwować w popularnych seriach takich jak Star Wars, Dune, Babylon 5 czy Warhammer 40k. W gruncie rzeczy każde z wymienionych uniwersów stara się tłumaczyć ten fenomen we w miarę inny sposób, chociaż finalnie efekt pozostaje ten sam. Wszystkie rozwiązania sprowadzają się do znalezienia drogi „na skróty” przez przestrzeń o innych właściwościach fizycznych czy o innej geometryce, pozwalającą na ominięcie ograniczeń prędkości światła.

Czym jednak jest sama Hiperprzestrzeń czy hipernapęd? Pierwszych informacji może dostarczyć sama geneza słowa. Pochodzi ono z greki i znaczy ‘ponad’, ale nie w ujęciu geometrycznym, a w sensie wykraczania poza granice. Podobnie jak hipercube – 4 wymiarowy kuzyn sześcianu, hipernapęd można uznać za 4 wymiarowy odpowiednik standardowego napędu. Sama nazwa pozwala wytłumaczyć hiperprzestrzeń jako środowisko wielowymiarowe (więcej jak trójwymiarowe), przez co rządzące się prawami odmiennymi od praw naszej, trójwymiarowej przestrzeni. Słowem napęd hiperprzestrzenny można by nazwać Wielonapędem albo N-napędem.

Jak jednak rozumieć skróty przez kolejne wymiary? Najprostszą i najpopularniejszą analogią używaną do wyjaśnienia skrótów w przestrzeni wielowymiarowej jest przykład kartki papieru:

Wyobraź sobie kartkę papieru. Znajduje się na niej ruchomy obiekt, poruszający się ze stałą prędkością od punktu A do punku B. Oba punkty znajdują się na przeciwległych krańcach kartki. Przemieszczenie się z jednego punktu do drugiego zajmuje obiektowi 5 minut. Co zrobić, żeby obiekt znalazł się w punkcie B szybciej? Trzeba zgiąć kartkę i zetknąć ze sobą czystą stroną, tak, by oba punkty przylegały do siebie. Potem przedziurawić ją tak, by obiekt mógł przejść przez dziurę z punktu A wprost do punktu B. Obiekt dalej będzie poruszał się ze stałą prędkością, ale przebycie drogi między punktami zajmie mu dużo mniej czasu.

Jest to oczywiście wielkie uproszczenie, ale pozwala zrozumieć ogólną ideę działania tego rozwiązania, chociaż wyobrażenie sobie przestrzeni wielowymiarowej często wykracza poza nasze umiejętności.
Dodatkowym problemem, nie poruszanym w żadnym znanym mi źródle, jest zjawisko i forma zapłonu pozwalającego zainicjować przejścia do tak odmiennej przestrzeni. Dla celów projektowania świata postanowiłem stworzyć zjawisko hipertunelowania lub inaczej tunelowanie nadprzestrzenne. Wykorzystując analogię do istniejących zjawisk założyłem że statek kosmiczny aby pokonać barierę potencjałów między naszą przestrzenią a n-przestrzenią musi poruszać się z odpowiednią prędkością ( najlepiej zbliżoną do prędkości światła ) oraz wygenerować impuls który zainicjuje samo przejście. Można bezpiecznie założyć że za wytworzenie tego impulsu odpowiada napęd n-przestrzenny.

Wykorzystanie hipernapędu w SF RPG.

Poza polem do wielu ciekawych spekulacji hipernapęd oferuje SF dodatkowy element – dramatyzm. Pozwala on zastąpić wieloletnie przeprawy przez pusty i nudny kosmos szybkimi i dramatycznymi susami przez niezbadana, nieobliczaną i niebezpieczną przestrzeń. Dodatkowo n-przestrzeń wiąże się ze sporą dawką ryzyka i przez to wymaga skomplikowanych procedur nawigacyjnych i wcześniejszych przygotowań. Jakie zagrożenia wiążą się z używaniem hipernapędu?

Po pierwsze, podróżując przez przestrzeń wielowymiarową może dojść do zniekształcenia w n-tym wymiarze. Trójwymiarowy obiekt nie posiadający kolejnych wymiarów, w dużym uproszczeniu, w naszym świecie będzie odpowiednikiem nieskończenie płaskiego przedmiotu. W przestrzeni wielowymiarowej ulega on zniekształceniu w zależności od kąta obserwacji. Czyli jeżeli dojdzie do obrotu w 4 wymiarze, statek ulegnie transformacji co zaowocuje niewyobrażalnymi zniszczeniami. Problemem powiązanym z zachowaniem orientacji w Hiperprzestrzeni jest często poruszana przez twórców science-fiction kwestia oddziaływania sił grawitacyjnych na Hiperprzestrzeń. Przy założeniu że grawitacja jest zagęszczoną czasoprzestrzenią, jakby wgnieceniem na gumowej membranie rzeczywistości spowodowaną leżącą na niej ciężkim przedmiotem, zmuszającą tym samym wszystkie przedmioty do podążania w stronę zakrzywienia membrany. W przestrzeni wielowymiarowej również powodowałaby zakrzywienie, mogące spowodować odchylenie od kursu, bądź jeszcze groźniejszy, wspomniany obrót w dodatkowym wymiarze. Dlatego też skłaniam się ku tezie wytoczonej przez autorów Gwiezdnych Wojen, że grawitacja jest jedną z nielicznych wspólnych sił łączących przestrzenie 3 i n wymiarowe. Dlatego też podróże N-przestrzenią powinny odbywać się z dala od skupisk grawitacyjnych takich jak planety czy czarne dziury.

Innym problemem była by również reakcja człowieka na odczuwanie transformacji w dodatkowy wymiar. Być może wiązało by się to z jakimiś wizjami, halucynacjami lub częściowym szaleństwem. Oczywiście można założyć, że względnie przestrzeń statku ciągle jest zbliżona do 3 wymiarowej, utrzymując 4 wymiar w wartości nieskończenie małej. Przy takim założeniu można przyjąć, że ludzie mogą zachować świadomość podczas przebywania w N-przestrzeni i jedynie doświadczać znacznych, lecz tolerowalnych utrudnień. Osobiście uważam że dobrym rozwiązaniem jest uśpienie załogi podczas podróży przez Hiperprzestrzeń, tłumacząc zbawiennym działaniem podświadomości nie przypisanej do przestrzeni jako takiej i umożliwiającej bezbolesną podróż w tak obcym otoczeniu. Ponad to zyskujemy w ten sposób dodatkowy element dramatyzmu i pole do rozwoju podstaw hiperprzestrzennego mistycyzmu czy wszelkiej maści kultów związanych z wielowymiarowością Hiperprzestrzeni.

Oczywiście problemów może być znacznie więcej. Co jeżeli statki spotkają się w hiperprzestrzenni? Co jeżeli statek ulegnie uszkodzeniu podczas wychodzenia z podprzestrzeni? Co jeżeli pokładowe AI dojdzie do paradoksalnych wniosków podczas skoku? Można by wymieniać w nieskończoność.

Reklamy

~ - autor: shareif w dniu Grudzień 7, 2009.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: